fot. Fundacja Bernardyn

Bernardyn to symbol psa, który pomaga i ratuje. Każdemu, kto kocha Tatry, bernardyny kojarzą się z psami ratującymi ludzi w górach. Co prawda w Tatrach bernardyny nie pełnią roli psów ratowniczych, a raczej funkcję psów pasterskich, ale na każdym kroku można spotkać pamiątkowe maskotki przedstawiające bernardyna z beczułką rumu pod szyją.

Te piękne psy od stuleci pomagają w ratowaniu ludzi na Przełęczy Świętego Bernarda na granicy Włoch i Szwajcarii. W ciągu 250 lat istnienia klasztoru na Przełęczy św. Bernarda w Alpach, mnisi wraz ze swymi psami uratowali około 2000 osób. Wyszkolone bernardyny potrafią wyczuć człowieka w górach na śniegu na trzykilometrową odległość. Największą sławę zdobył pies Barry, który w ciągu 12 lat swojej pracy uratował 40 osób. W berneńskim muzeum przyrodniczym można go oglądać do dzisiaj.

Chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę na bardzo ważny temat, który dotyczy tych pięknych psów, jakimi są bernardyny.  Jest w Polsce takie niezwykłe miejsce, gdzie trafiają upodlone, przerażone, zagłodzone, chore, czasem umierające zwierzęta. Tam wracają do zdrowia, przestają się bać, zaczynają merdać ogonami…

Czasem nie udaje się ich uratować i – nawet, jeśli muszą odejść – odchodzą spokojne, bez bólu i w poczuciu bezpieczeństwa. To miejsce to Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych Bernardyn, która swoją opieką ma obecnie ponad 110 psów i 10 koni – wszystkie potrzebują pomocy. Prosimy – przeczytajcie do końca, zastanówcie się… może ktoś z Was mógłby pomóc?

Fundacja Bernardyn o swojej działalności:

Psy, które ratujemy, leżą nieprzytomne w rowach, umierają z wycieńczenia przykute łańcuchami w gospodarstwach wiejskich, dogorywają po pobiciu u sąsiadów….wszystko, co podpowie Wam wyobraźnia ma miejsce w rzeczywistości. Są u nas psy z tak smutnymi historiami, jak tylko możecie sobie wyobrazić.

Mamy coraz więcej tych niechcianych przez innych, niepotrzebnych i sponiewieranych zwierząt. Przyjeżdżają do nas upodlone, przerażone, zagłodzone, niektóre nie stoją o własnych siłach. Są tak chude, że żebra przebijają cienką jak pergamin skórę, często z wyniszczenia organizmu nie mają sierści, są łyse. Te, które godzimy się przyjąć, bo mamy parę groszy na ich utrzymanie, mają szczęście. Troszczymy się o nie najlepiej, jak potrafimy i poświęcamy im swoje życie. Los tych, którym pomóc nie jesteśmy w stanie jest nam nieznany. O niektórych wiemy, że już nie żyją.”

Nasza fundacja leczy zwierzęta. Pomagamy zawsze,                         gdy z medycznego punktu widzenia jest szansa na wyleczenie lub poprawienie komfortu życia. Nie zostawiamy chorych, kalekich, cierpiących zwierząt bez pomocy. Zajmujemy się tymi najbardziej poszkodowanymi przez los, którymi już nikt inny nie chce się zająć. Bezdomne, niczyje, niepotrzebne nikomu psiaki, mają tylko nas       i grupę Ludzi Dobrej Woli, którym nie jest obojętne ich dalsze życie.”

Te zwierzęta dość już zaznały cierpienia i poniewierania. Ufają nam i czekają na pomoc. Same przecież są bezradne. Możemy udać, że ich nie dostrzegamy, gdy leżą umierające w rowach, na polach, przy drodze. Możemy iść dalej. One mogą tylko czekać….do końca.”

Zimową porą Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych odbiera codziennie kilka, a nawet kilkanaście telefonów z prośbą o pomoc dla zagłodzonych i zamarzających psów. Niektóre z nich nie mają siły nawet podnieść głowy. Niektóre mają krwawe rany przymarznięte do podłoża. Zignorowanie takich psiaków w zimie oznacza dla nich tylko jedno – śmierć w bólu i męczarniach.”

Fundacja Bernardyn bardzo boi się zbliżającej się zimy, bo to najtrudniejszy czas w roku. Jeśli udałoby się zbudować jeszcze przynajmniej 4 zagrody – udałoby się uratować kolejne psie nieszczęścia, które zimą skazane są na śmierć.

Co potrzebne jest w Fundacji? W jaki sposób każdy z nas może pomóc?

W Fundacji przyda się praktycznie wszystko. W każdej ilości ryż i sucha karma, zwłaszcza ta wysokoenergetyczna (np. Brit Medium). Przyda się również suszone mięso, chętnie suszone ryby czy suszone warzywa. Chory, zagłodzony bernardyn potrzebuje dużych ilości suchej, wysokoenergetycznej karmy, ryżu, warzyw, a także mięsa.

Bardzo potrzebne są koce, ręczniki, kołdry, a nawet duże ocieplane budy. Jeśli ktoś może podarować bandaże czy inne środki opatrunkowe to również Fundacja bardzo chętnie przyjmie taką pomoc.

Fundacja Bernardyn nie prosi o pomoc finansową. Pomoc rzeczowa, a także ręce do pracy w Fundacji w formie wolontariatu to priorytet. Jeśli ktoś woli pomóc finansowo – podajemy namiary:

BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
Biuro: 98-100 Łask, Anielin 51
Paypal: fundacja@bernardyn.org.pl

Bank PKO SA 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304

http://www.bernardyn.org.pl

Można również podarować bernardynom 1% swojego podatku – KRS 0000344864

Czy warto pomagać? Czy warto chociaż przez chwilę pomyśleć o bernardynach – wielkich psach o sercach pełnych miłości, które człowiek zawiódł i skazał na śmierć i cierpienie? Poznajcie niektórych z podopiecznych Fundacji Bernardyn:

Fiodor –  odebrany w stanie krytycznym, przejechany przez ciągnik, sparaliżowany, zagłodzony, zmiażdżona czaszka, wciśnięta w mózg gałka oczna, sparaliżowany, zagłodzony, liczne krwawe rany na ciele. Pies z wielką wolą życia.

Jaś –  miał cztery miesiące, kiedy właściciele zrzekli się psa po stwierdzeniu ciężkiej wady genetycznej i koniecznego w związku z tym podjęcia leczenia. Diagnoza lekarza ortopedy: zatrzymanie wzrostu kości łokciowej nasady dalszej. Dziś Jaś jest dużym i zadowolonym bernardynem.

 

Anulka – polana substancjami chemicznymi żrącymi i prawdopodobnie podpalona.  Stan psychiczny zły, boi się i nie wierzy już ludziom.


Ola  – znaleziona nieprzytomna w rowie, nie dobita do końca siekierą, krwawe ślady ostrza na głowie, sprawca nieznany, lekarz wyniósł na rękach i zakrwawioną przewiózł do lecznicy. Bardzo kochała życie.

 

Podopieczni Fundacji Bernardyn to psiaki, które zostaną w Fundacji do końca życia. Są też psy, które mogą trafić do adopcji. Informacje na temat podopiecznych można uzyskać bezpośrednio w Fundacji Bernardyn lub na stronie internetowej i facebooku. Warto również poznać historie innych psów, które potrzebują pomocy.

Każdy z Was może pomóc tym wspaniałym psiakom. Można wysłać paczkę z ryżem czy karmą. Można zdecydować się na adopcję lub na adopcję wirtualną (pomoc finansowa dla konkretnego psiaka). Mając odrobinę wolnego czasu i chęć do aktywnego pomagania można zostać wolontariuszem w Fundacji Bernardyn. To co może zrobić każda osoba, która przeczyta ten artykuł to udostępnienie informacji na facebooku i zapraszanie znajomych na wydarzenie mające na celu pomoc podopiecznym Bernardyna.

Liczymy na Was i z góry dziękujemy za każdą pomoc!

Ewa Jarosławska, Prezes Fundacji Bernardyn

BERNARDYN – Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych

Bernardyn – strona na facebooku

Pomoc dla Fundacji Bernardyn – wydarzenie na portalu facebook

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentuj

Kategorie: AktualnościCiekawostki

Tagi: , ,