fot. Joanna Kozłowska

Pokochaj jesień, spróbuj pokochać jesień

z niesamowitymi urokami

Spójrz ile piękna niesie

obdarzając cię nowymi dniami.

Kolorowo jak wiosną

barwne liście ostatki zieleni

Dadzą chwilę radosną

twą szarość życia mogą odmienić.

 Tadeusz Karasiewicz

 

Jest to fragment chyba jednego z nielicznych wierszy, które przedstawiają jesień w pozytywnym świetle i co więcej – zachęcają nawet do jej pokochania. Gdy przyjrzymy się poezji dotyczącej tej malowniczej pory roku – trudno nie zauważyć, że nie ma ona optymistycznego wydźwięku. Kojarzona bywa najczęściej ze smutkiem, melancholią, zadumą, a wrażenia te potęgują jeszcze bardziej pogoda – deszcze, chłodny wiatr, zrzucająca powoli zieloną szatę przyroda oraz coraz krótsze dni. My sami również traktujemy jesień jako ‘porę przejściową’ pomiędzy pięknym, ciepłym i słonecznym latem, a nastrojową, świąteczną zimą. Pracujemy, wykorzystując siły z letniego urlopu, a jednocześnie oczekujemy na święta i zimowe wojaże. W okresie jesiennym mało kto planuje wyjazd, jeszcze mniej osób realizuje poczynione plany – bo praca, bo obowiązki…. czy słusznie?

Po mojej ostatniej „jesiennej” wizycie w Zakopanem – wiem, że niesłusznie. Dlaczego? Ponieważ Zakopane w tym czasie to miejsce magiczne. Zupełnie inne, niż to, które znamy z zimowych wyjazdów na narty, czy letnich wędrówek. Inne – a co najważniejsze – nie mniej atrakcyjne! Docenią to zwłaszcza miłośnicy górskich wypraw, którzy w lato na oblężonych szlakach na próżno poszukują samotności i ciszy. Jesienią to się zmienia. Na tych szlakach, które w lato są oblegane – turystów spotyka się rzadko, te zaś, na których i w lecie trudno kogoś spotkać – jesienią pozostają wyłącznie do naszej dyspozycji. Wszystkim miłośnikom Tatr nie muszę chyba opisywać przyjemności, jaką daje podziwianie imponujących widoków ze szczytów. Cisza nie jest tu oczywiście warunkiem koniecznym, ale o ile przyjemnej jest, gdy do pięknego widoku dołożymy również głos natury: szum drzew i delikatnego wietrzyku czy dochodzące gdzieś z oddali stukanie dzięcioła. Tylko my i góry. Spokój i niczym nie zmącona radość – prawdziwy odpoczynek, dokładnie taki, jakiego o tej porze roku nam potrzeba. Ze szczytów dostrzegamy to, co traci ten, kto bywa w górach wyłącznie latem i zimą: zachwycającą grę barw, korony drzew w odcieniach zieleni, czerwieni oraz żółci.

Jedyne miejsce, które przypomina, że październik i listopad nie są szczytem sezonu turystycznego, to Krupówki. Zwłaszcza Krupówki przed południem. I chociaż po południu ludzi przybywa, bo frekwencję budują oprócz turystów również sami Zakopiańczycy, wychodząc do sklepu, czy wracając ze szkoły, to jednak – czuje się, że nie jest to sezon. Nie brzmi to jednak przecież źle, szczególnie dla tych, którzy w sezonie narzekają na brak wolnych miejsc w restauracjach, czy na kolejki w sklepach.

Bezsprzecznie – argumentem przemawiającym za wyjazdem w góry w lato czy zimę jest pogoda. Jesienią – i to jest fakt –  nie zawsze pogoda dopisuje. Być może mój wyjazd nie byłby tak udany, gdyby nie słońce, bezchmurne niebo oraz aura typowej złotej polskiej jesieni. Jednak… czy pogodę w górach można przewidzieć? Czy mamy gwarancję, że w zimę będzie biało, na Kasprowym Wierchu spadną dwa metry śniegu, a w lato będzie wyjątkowo ciepło i bezdeszczowo? Moje wspomnienia z tegorocznego letniego wyjazdu w góry – tylko potwierdzają, że pogody w górach nigdy nie można być pewnym. Chociaż optymistyczne zapowiedzi telewizyjne przewidywały słońce – na miejscu przez połowę pobytu lało jak z cebra, do przemierzania niektórych szlaków przydałaby się łódka, a i same góry momentami były ledwo widoczne zza gęstej deszczowej kurtyny. Nie wiem dlaczego, ale zawsze, gdy pomyślę o pogodzie w górach moja pamięć przywołuje widok Sylvestra Stallone’a z filmu „Na krawędzi”, który przez śniegi i mróz uciekał przed przestępcami w podkoszulku. Skojarzenie trochę nieadekwatne, ale na upartego – potwierdzające tezę, że dla chcącego, nawet niezbyt udana pogoda nie będzie przeszkodą.

Przy jesiennych wyjazdach szczególnie ważnym miejscem dla każdego turysty jest kwatera. Coraz krótsze dni zmuszają do szybszego powrotu ze szlaku. Wybierając kwaterę warto więc zdecydować się na taką, która nie tylko nie będzie zbytnio oddalona od centrum, będzie położona blisko szlaków, ale także – która pozwoli nam na aktywne i ciekawe spędzanie dłuższych wieczorów. Właśnie takim miejscem jest Stachoniówka, w której podczas pobytu czuje się atmosferę rodzinnego domu. Trudno zresztą byłoby czuć się inaczej w tak przytulnym miejscu, gdzie właściciele dbają o gości i każdego traktują indywidualnie.

Po dniu pełnym wrażeń można miło odpocząć, grając w ping-ponga czy siedząc w kuchni przy dobrej, samodzielnie przyrządzonej kolacji z gorącą herbatą. Czymś nieuchwytnym, co najchętniej zabrałabym ze sobą z tego miejsca już na zawsze, były poranki. Bo czyż może być piękniej, gdy budzą nas cisza, promienie słońca i śpiew ptaków? Otwieramy okno… i czujemy rześkie powietrze, pachnące pobliskim lasem, a na horyzoncie wita nas szczyt Kasprowego Wierchu. Nie budzi nas stukot kół tramwaju, nie budzi nas odgłos silnika samochodu, nie budzi nas również budzik, który nastawiamy, by zdążyć co rano do pracy. Poranek idealny? O, tak.

Na zakończenie pozostaje sobie zadać pytanie: czy jesienią góry śpią? Niekoniecznie. Żyją własnym życiem. Rozkwitają. I to jest właśnie ich cały jesienny urok. Wszystkie miejsca, które zwiedzało się latem – o tej porze roku można zobaczyć w innej odsłonie: w ciszy, bez gwaru rozmów, bez kolejek…  A Zakopane? Zakopane można zobaczyć takim, jakim jest naprawdę. Czy zachwyca? Niezmiennie. Gdy idzie się ulicą, widzi się dzieci biegnące do szkoły, otwierane rano sklepy, ludzi spieszących się do pracy – zapewne niejeden z turystów zazdrości, że można wykonywać te wszystkie tak prozaiczne, codzienne czynności w tak pięknym miejscu. Można. Nie każdy ma to szczęście, więc tym bardziej doceńmy te dni, kiedy tu jesteśmy i korzystajmy z uroków tego miejsca, ile tylko możemy… również jesienią.

 

Jesienne Zakopane? TAK. Gorąco polecam!

Autor tekstu: Joanna Kozłowska

Komentuj

Kategorie: Okiem Internauty

Tagi: , , , ,