fot. Janusz Bońkowski
Tego wrześniowego dnia pogoda była mocno niepewna, dlatego postanowiłem przełożyć wysokogórskie plany na dzień następny     i odwiedzić Kuźnice, a dokładnie pięknie zrewitalizowany Zespół Dworsko-Parkowy. Nie miał szczęścia w latach powojennych  (należąc do służby zdrowia systematycznie podupadał), ale dzięki funduszom europejskim dzisiaj możemy spacerować alejkami jak kiedyś dawni właściciele. A więc po kolei.

 

Sugerując się nazwą zakątka, pomyślałem – co z dworem Homolacsów ? Ale tego budynku już dawno nie ma. Wybudowany w roku 1833 spłonął w 1884 r.  Odnajdziemy tylko zrekonstruowane fragmenty fundamentów, na których urządzono taras widokowo – wystawienniczy widoczny na zdjęciu obok.  Trafiłem na plenerową wystawę dawnych fotografii górskich, Zakopanego i okolic oraz folkloru podhalańskiego. Bardzo ciekawa i pouczająca. No więc trzeba zwiedzić to co pozostało z dawnego majątku .
Z tarasu widzimy dawną wozownię, domki oficjalistów dworskich, budynek Szkoły Generałowej z Działyńskich Zamoyskiej (matki właściciela dóbr ), spichlerz …no i park. A raczej to co pozostało z niego do dnia dzisiejszego. Na spacer po alejkach udamy się okazałymi schodami i już jesteśmy przy pięknej, czynnej fontannie.

fot. Janusz Bońkowski

Jest to rekonstrukcja – ale jakże udana! Natomiast jej ogrodzenie to oryginał – ładnie wykute z żelaza kuźnickiego. Park w latach świetności to także tarasowe ogrody kwiatowo – warzywne,sad i galeria popiersi dawnych właścicieli i arcyksiążąt. To możemy zobaczyć właśnie na wspomnianych starych fotografiach. Na skraju parku przy dawnej drodze dworskiej możemy przystanąć przy ciekawym krzyżu. To symboliczne miejsce – krzyż z tatrzańskiego żelaza ufundował w 1839 roku niegdysiejszy pan tych włości Edward Homolacs dla uczczenia pamięci swojego sługi, który własna piersią zasłonił arystokratę i ocalił mu życie podczas napadu zbójców na Słowacji.
fot. Janusz Bońkowski

 

Zwiedzanie zabudowań zacząłem od starej XIX wiecznej Wozowni. Urządzono w niej wystawę prezentującą kolekcję kręgowców zebraną przez wybitnego preparatora Antoniego Kocyana – pracował w hucie w Kuźnicach, później jako leśniczy w dol. Kościeliskiej. Jego prace znajdziemy dziś w wielu muzeach. Bardzo chciałem zobaczyć pomurnika – i tam go znalazłem. Ten niewielki skalny ptaszek wspinając się po skale składa i rozkłada skrzydła jak motyl. Ma także biało – karmazynowe wzorki na skrzydłach – dlatego górale nazwali go mentel – co znaczy motyl. Gdy go zobaczyłem – już wiedziałem dlaczego. Szczerze polecam – wstęp wolny!! Tych zwierząt raczej nie spotkamy w terenie, nawet przy wielkim szczęściu.Eksponatów nie wolno fotografować więc nie mam zdjęcia. 
fot. Janusz Bońkowski

 

Ale idę dalej… Mijam XIX wieczne dworki oficjalistów i mogę podziwiać pięknie odnowiony największy w okolicy budynek dawnej Szkoły Domowej Pracy Kobiet a jeszcze wcześniej dyrekcję huty (w Kuźnicach działał wielki piec z odlewniami i walcowniami). Obecnie mieści się w nim dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego – niestety – zwiedzania wnętrz nie przewidziano.  A znajduje się w nim na parterze mało znana, wyjątkowa kaplica Zamoyskich pod wezwaniem Matki Bożej Dobrej Rady. Kaplica powstała dzięki staraniom Jadwigi Zamoyskiej. Zachowało się jej dawne wyposażenie. W niedziele odprawiana jest w niej Msza św. 
fot. Janusz Bońkowski

 

Na koniec zostawiłem sobie pięknie odnowiony, zabytkowy spichlerz wybudowany przez hr. Zamoyskiego około 1895 roku na magazyn zboża dla gospodarstwa kuźnickiego i szkoły generałowej . W 2008 roku otwarto w nim wystawę „Zamoyscy i ich dzieło”. Długo tam siedziałem, ponieważ wystawa była bardzo ciekawa i dużo dawnych zdjęć z opisami zostało zaprezentowanych odwiedzającym. Wiele dowiedziałem się o rodzinie Zamoyskich.  
fot. Janusz Bońkowski

 

Władysław hr. Zamoyski w 1889 roku nabył dobra zakopiańskie. Dwór był już ruiną od 11 lat, więc hrabia zamieszkał w budynku późniejszej szkoły. Był wielkim Polakiem – patriotą. Będąc bogatym arystokratą postanowił całe swe życie poświęcić dla Polski. Bardzo wiele zrobił dla Zakopanego – zbudował wodociągi, zelektryfikował miejscowość, wybudował linię kolejową Chabówka – Zakopane i dworzec kolejowy. Wywalczył korzystny dla Polski wyrok w sprawie o Morskie Oko, która ciągnęła się przez18 lat! Pretensje węgierskie dotyczyły całej grani od Rysów, poprzez Żabie aż po 7 Granatów.

Przez cały pobyt pod Tatrami zajmował się także odnową lasów tatrzańskich, które były bardzo przetrzebione przez przez wcześniejszą działalność hutniczą,a także kornika. Przed śmiercią cały swój majątek (Zakopane i Morskie Oko, Tatry i Kórnik) zapisał Narodowi w formie fundacji pod nazwą „Zakłady Kórnickie”. 

W życiu kierował się maksymą „Służyć Bogu służąc Ojczyźnie, służyć Ojczyźnie służąc Bogu”.  Zmarł 3 października w Kórniku. Jego trumnę w kórnickiej kolegiacie okryły wieńce tatrzańskiej kosodrzewiny przywiezione z Zakopanego, bo Tatry kochał najbardziej.    

Była to bardzo owocna wycieczka – wiele ciekawostek, wiele zdjęć i eksponatów. Kto jeszcze nie był, a chce lepiej poznać Zakopane i jego historię, koniecznie musi tutaj przyjechać zwłaszcza, że wstęp na wystawę jest darmowy. Ja podczas kolejnego pobytu w Tatrach również tutaj zajrzę – może coś się zmieniło, może coś przegapiłem podczas pierwszych odwiedzin. 

Kuźnice to nie tylko dolna stacja kolejki linowej! ZAPRASZAM do poznania historii Kuźnic!

 

Autor tekstu: Janusz Bońkowski

 

Komentuj

Kategorie: AtrakcjeOkiem Internauty

Tagi: , , , ,