fot. Marta

Jeśli Sylwester to w górach, a jeśli nasz wspólny to wiadomo że tylko pod Tatrami. Nocleg rezerwowany z kilku miesięcznym wyprzedzeniem (początek maja), transport własny znanymi już drogami, wyżywienie – ulubione karczmy…  Takie były plany, jednak rzeczywistość jak wiadomo trochę je weryfikuje.

Nocleg i termin pobytu trzeba było zmienić, bo szefowi coś nie pasowało, trasę również bo od Nowego Targu korek, z kwaśnicą też był problem bo wszędzie tłumy, ale nic nie popsuło nam humorów, bo widok Giewontu rekompensuje wszystkie niedogodności.

Jesteśmy w Zakopanem kilka razy w roku – zimą, w okresie wakacji i jesiennie, ale takich tłumów na Krupówkach jeszcze nie widziałam. Rozumiem, że każdy chce zrobić sobie zdjęcie z Gubałówką i Giewontem w tle, każdy chce poczuć klimat prawdziwej góralskiej karczmy, każdy chce kupić oscypka.. ale wszyscy akurat o jednym czasie?!
Wszędzie kolejki, tłum, ścisk i nie ma co ukrywać – wysokie ceny. Mam doskonałe porównanie, chociażby z okresu wakacyjnego          i muszę powiedzieć że widać różnice ale nie dziwię się – turystów pełno, więc każdy chce zarobić.
Jak już udało się coś dobrego zjeść (mój ulubiony szaszłyk i pieczony ziemniak z serem, plus obowiązkowo ogórek kiszony                     i kwaśnica) i wypić grzańca – cały tłum jakby już nie przeszkadzał. Pewnie góralskie jadło tak działa 😉 Człowiek najedzony to           i weselszy od razu, a jak wiadomo – Polak głodny to i marudny. Właśnie – Polacy. Nie tylko ich można spotkać pod Giewontem. Coraz częściej słychać język rosyjski, angielski, niemiecki. Prowadzi to do wielu śmiesznych sytuacji, kiedy to tylko polskojęzyczni górale próbują się z takimi turystami jakoś dogadać :)

Żeby zakończyć już temat Krupówek – przygotowania do Nocy Sylwestrowej sprowadzają się tam do zabezpieczenia witryn sklepowych, przez obicie ich kartonami, tekturami czy nawet całymi płytami drzewnymi. Nie wygląda to estetycznie i nawet nie chcę wiedzieć co się tam dzieje o północy skoro wszyscy tak się zabezpieczają.

Zakopane to oczywiście nie tylko Krupówki, ale przede wszystkim piękne góry. Pogoda sprzyjała, jednak choroba, którą złapaliśmy przed wyjazdem nie odpuściła i zamiast spaceru Doliną Kościeliską musieliśmy zadowolić się Kalatówkami.  Wyjście jak wiadomo rozpoczyna się w Kuźnicach pod kolejką na Kasprowy, gdzie zawsze bawi mnie inna kolejka :).  Może zamiast czekać (czasami kilka godz.) na zakup biletów warto przyjechać do Zakopanego latem i spróbować samemu zdobyć Kasprowy Wierch?! Widoki przepiękne, a satysfakcja…
Słoneczko mocno przygrzewało jednak mrozik nie odpuszczał,  przez co te parę kilometrów było ciężką przeprawą. Wszędzie ślisko i o upadek bardzo łatwo. Niemniej trud się opłacił, bo widok lekko zaśnieżonego    i pięknie oświetlonego słońcem Kasprowego bezcenny :) Zawsze mówię, że da takich widoków warto żyć :)

Skoro wypad sylwestrowy to nie można ominąć krótkiej relacji z ostatniego dnia roku. Nie planowaliśmy niczego szczególnego, ot iść na Krupówki i z jakiegoś bezpiecznego miejsca oglądnąć fajerwerki… ale jak już wiadomo od początku następowały jakieś zmiany, więc i ten ostatni dzień musiał przynieść coś innego.
W drodze do centrum natknęliśmy się na pana, który za całe 10zł od głowy dowoził na Gubałówkę. Nie zastanawialiśmy się ani chwili i już po 15 min patrzyliśmy na panoramę Zakopanego znad Szymoszkowej Polany. Ludzi sporo, ale każdy znalazł jakiś miejsce dla siebie. Widok Zakopanego i Kościeliska rozświetlony różnokolorowymi fajerwerkami wprost przepiękny. Najfajniejsze były odstępy czasowe między różnymi punktami miasta i dzięki temu „pokaz” trwał dłużej. Nie żałowałam ani czasu ani pieniędzy… w końcu spełniło się moje marzenie… i to znowu pod Giewontem 😉

Szkoda, że urlopy w takich miejscach tak szybko mijają  i szkoda, że pogoda była iście wiosenna, bo liczyłam na śnieg, ale mimo to     i tak było super. Może i drogo, może i tłoczno, ale przecież Zakopane to nie tylko Krupówki. Można wybrać bardziej odległą dzielnicę, gdzie jest ciszej i spokojniej, a Tatry są w każdym miejscu tak samo piękne!

Autor tekstu: Marta

Komentuj

Kategorie: Okiem Internauty

Tagi: , , , ,