fot. Agnieszka Pałejko

Od kilku lat wakacje z mężem i córką spędzamy, wędrując po Tatrach. Zwykle zaczynamy od krótkich, prostych szlaków, by po kilku dniach takiej zaprawy móc wybrać się na dłuższą wycieczkę. Jedną z takich wypraw, była wędrówka z Doliny Pięciu Stawów Polskich do Morskiego Oka, przez Szpiglasową Przełęcz. Wspaniały szlak, o którym chciałabym opowiedzieć.

Wycieczka zapowiadała się na dość długą, dlatego wyruszyliśmy wczesnym rankiem. Start przy parkingu na Palenicy Białczańskiej. Ruszamy szeroką asfaltową drogą w kierunku Morskiego Oka. Jest chłodno (to podobno najzimniejsze miejsce pod Tatrami), droga łagodnie się wznosi, idziemy w otoczeniu świerkowego lasu. O tej porze nie mijają nas jeszcze dorożki. W miarę upływu dnia z pewnością będzie ich sporo, ruch pieszy też będzie większy. Po ok. 40min. jesteśmy przy Wodogrzmotach Mickiewicza. To grupa wodospadów, nazwanych tak na pamiątkę sprowadzenia prochów wieszcza na Wawel. Z mostku obserwujemy Wodogrzmot Pośredni, Górny możemy sobie wyobrazić po huku spadającej wody.

Kilkadziesiąt metrów dalej skręcamy w prawo i wchodzimy w las na zielony szlak prowadzący do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Droga początkowo stromo się wznosi, idziemy po kamiennych schodach, co kilkadziesiąt kroków robiąc sobie małe odpoczynki. Schody dość szybko się kończą, teraz przed nami krótkie zejścia i podejścia. Ok. 40min. później jesteśmy na małej polance z drewnianym szałasem, zwanej Nową Roztoką. Po krótkiej przerwie idziemy dalej, wznosząc się coraz wyżej. Zaczyna znikać świerkowy las i pojawia się kosodrzewina, wchodzimy w górną część Doliny Roztoki. Po chwili mijamy dolną stację kolejki, którą dostarczany jest towar do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów i dochodzimy do rozgałęzienia szlaków.

Można iść dalej szlakiem zielonym i po drodze podziwiać Siklawę (największy wodospad w Polsce). Nam zależy na czasie, więc wybieramy szlak czarny odchodzący w lewo. Dość stromy, po kamieniach, ale za to bardzo widokowy. Wspaniale prezentuje się stąd Dolina Roztoki. Mój mąż uwielbia ten widok, mówi że dolina wygląda jak wąwóz. Po przeciwnej stronie da się dostrzec szlak na Przełęcz Krzyżne. Po ok. 50min. jesteśmy przed schroniskiem w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, to najwyżej położone schronisko w Polsce. Jest pięknie, woda w Przednim Stawie lśni, nad nami błękitne niebo, a wokół otaczają nas wspaniałe szczyty Tatr Wysokich. Krótka regeneracja, trochę soku, kawałek czekolady i ruszamy dalej. Początkowo szlakiem niebieskim, prowadzącym na Zawrat, mijamy Stawy Przedni i Mały, docieramy do brzegu Wielkiego. Przekraczamy potok i wychodzimy na hale Doliny, z których rozciąga się wspaniały krajobraz. Słychać świstanie, to świstaki. Przy odrobinie szczęścia można je nawet zobaczyć. My mieliśmy ten zaszczyt (fot. obok). Tym razem pokazał się tylko jeden, ale to wspaniałe przeżycie. Idąc kawałek dalej skręcamy w lewo i już żółtym szlakiem kierujemy się na Szpiglasową Przełęcz, która wygląda imponująco.  Ścieżka prowadzi między Czarnym a Wielkim Stawem. Oddalamy się coraz bardziej od schroniska, choć stąd w towarzystwie stawów wspaniale się  prezentuje.

Pierwszy odcinek to dość stroma ścieżka, dalej idziemy długimi zakosami w górę. Robi się coraz cieplej, docieramy do najtrudniejszego odcinka, pokonać go trzeba przy pomocy łańcuchów ubezpieczających. Martwiliśmy się, jak Karolina sobie poradzi, bo spod tego odcinka zawracała nawet starsza młodzież. Okazało się jednak, że córka poradziła sobie znakomicie i po chwili byliśmy już na Szpiglasowej Przełęczy. Zmęczeni, spoceni, ale zadowoleni, dumni i oczarowani. Panorama rozciągająca się z przełęczy zapiera dech w piersiach i rekompensuje wszelkie trudy i niedogodności wędrówki. Znajdujemy się pomiędzy Szpiglasowym Wierchem a Miedzianem. Z jednej strony można podziwiać Dolinę Pięciu Stawów Polskich oraz górującą nad nią Orlą Perć. Z drugiej zaś strony wspaniale prezentują się Rysy (mam nadzieję, że kiedyś je zdobędziemy :)), a za nimi równie piękne szczyty już słowackie. Dobrze widać Mięguszowieckie Szczyty oraz niepozorny stąd Mnich.

Po krótkiej przerwie, kiedy już trochę nacieszyliśmy się tymi niezapomnianymi widokami, decydujemy, że wejdziemy jeszcze na Szpiglasowy Wierch, do którego zostało nam już tylko jakieś 10 min.. Decyzji nie żałujemy, szczyt wspaniale widokowy. Znajduje się na granicy polsko-słowackiej, skąd rozciąga się przepiękny widok zarówno na jedną jak i drugą stronę. Dookoła nas przepiękne szczyty, w dole po stronie słowackiej mieni się Ciemnosmreczyński Staw, po stronie polskiej dokładnie widać wszystkie z Pięciu Stawów Doliny. Zostajemy chwilę, by nacieszyć oczy tym wspaniałym krajobrazem i uwiecznić aparatem nasze osiągnięcie. Szpiglasowy Wierch (2172m n.p.m.), to jak do tej pory najwyższy szczyt, który zdobyliśmy. Przed nami jeszcze długa droga, więc czas schodzić.

Zatrzymujemy się jeszcze na moment na przełęczy, po czym spokojnym krokiem kierujemy się szlakiem żółtym do Morskiego Oka. Szlak ten jest nazywany Ceprostradą. Schodzi się dość szerokimi kamieniami, trasa przyjemna, choć w pełnym słońcu. Wciąż towarzyszą nam ładne widoki. Mnich nabiera swojego charakterystycznego kształtu. Po przybliżeniu aparatem można dostrzec na min wspinających się taterników.

Po ok. 1 godz. i 40min. marszu w dół, zbliżamy się do schroniska nad Morskim Okiem. O tej porze brzeg jeziora przypomina plażę w Mielnie :)

W schronisku również panuje gwar, wszędzie pełno turystów. Zachodzimy więc, tylko na chwilę, żeby Karolina mogła zrobić pamiątkową pieczątkę.

 

Przed nami jeszcze „tylko” odcinek 9-cio kilometrowej asfaltowej drogi do Palenicy Białczańskiej.  Idziemy zmęczeni, ale wciąż pod wrażeniem tego co zobaczyliśmy, rozmawiamy, jaka to była wspaniała przygoda. Od wyjścia z parkingu minęło ok. 10 godz., jesteśmy z powrotem.

Spieczone słońcem twarze, bolące stopy i niezapomniane wrażenia. Za nami wspaniały szlak, na który z pewnością wrócimy i który polecam wszystkim miłośnikom Tatr.

 Autor tekstu: Agnieszka Pałejko

 Praca konkursowa – nagroda 3-dniowy pobyt w Willi Stachoniówka2 w Zakopanem  – GRATULUJEMY :)

 

Komentuj

Kategorie: Okiem InternautySzlaki tatrzańskie

Tagi: , , ,