fot. Karczma u Ratowników

Tytuł naszego artykułu mówi sam za siebie – to ostatnie 28 dni jednego z najbardziej klimatycznych miejsc w Zakopanem. Karczma u Ratowników, która diametralnie różni się od karczm na Krupówkach, niestety niedługo kończy swoją działalność i zostaną po niej jedynie piękne wspomnienia          i tęsknota tych, którzy nie wyobrażali sobie chwili relaksu przy zimnym piwku w innym miejscu.

Jakiś czas temu pisaliśmy o Karczmie u Ratowników, by opowiedzieć Wam o miejscu, w którym piwko smakuje wyjątkowo, a towarzystwo uśmiechniętej Pani Ani i Ratowników TOPR dodaje klimatu i sprawia, że pobyt w tym miejscu na długo pozostaje w pamięci. Zdaniem wielu osób ta karczma to jedno z najważniejszych miejsc Zakopanego. Owszem, wielu turystów nie miało bladego pojęcia o tym, że takie miejsce istnieje i to w siedzibie TOPR,  ale ci, którzy wiedzieli, chętnie polecali i nadal polecają Karczmę u Ratowników swoim znajomym. Dlaczego? Takiego klimatu nie znajdziemy w żadnej innej karczmie, gdzie klienci wpadają na obiad i cieszą się „góralszczyzną na pokaz”. U Ratowników jest przytulniej, rodzinnie, a w powietrzu czuje się góralską gościnność i atmosferę przyjaźni.  Kto raz tu przyjdzie – już zawsze będzie wracać chociażby na jedno, małe, zimne…

Wielkim szokiem dla miłośników Karczmy u Ratowników była informacja, która pojawiła się na profilu społecznościowym na facebooku (Karczma u Ratowników) . Ze smutkiem poinformowano, że dni Karczmy są policzone i że niestety zapadła decyzja o zamknięciu obiektu. Podkreślamy – to nie właściciele zadecydowali o zakończeniu działalności, a ktoś na tzw. „górze”. Jakie są tego przyczyny? Hmm.. czy ma to jakieś znaczenie? Fakty są takie, że podjęto decyzję o zlikwidowaniu naprawdę cennego miejsca, które stworzono opierając się na ciekawym pomyśle, atrakcyjnej lokalizacji i charyzmie. Dlaczego zamyka się miejsca, które składają się na prawdziwe perełki Zakopanego?

Przytoczymy tu fragment petycji, którą stworzył jeden z miłośników Karczmy u Ratowników – Dawid Hamielec:

W związku z informacją o zamknięciu Karczmy u Ratowników pragniemy wyrazić swój zdecydowany sprzeciw i oburzenie. W mieście, które słynie z gór i przyciąga tutaj przede wszystkim ludzi z nimi związanych, powstał kolejny ”mądry” pomysł, aby zlikwidować miejsce, które jak żadne inne z Tatrami jest związane. Mowa tutaj o tradycji sięgającej 1992, kiedy to po raz pierwszy otwarto Karczmę, a która przez ponad 20 lat swojego istnienia stała się znana i uwielbiana przez turystów i miejscowych. Karczma stała się alternatywą dla zatłoczonych Krupówek, azylem, gdzie zawsze panuje niepowtarzalny klimat i atmosfera. Gościło tu wielu polityków, sportowców i innych osobistości, którzy byli zachwyceni tym lokalem. Karczma została wielokrotnie nagradzana w różnych plebiscytach. Jak więc można odebrać nam takie miejsce? Dlaczego musi zniknąć kolejny kawał historii naszego miasta??? Karczma organizuje wiele imprez, tych spontanicznych, jak i zaplanowanych, które łączą wielu ludzi, pozwalają na poczucie innego, nigdzie w Polsce niespotykanego klimatu, są magnesem dla całych pokoleń, bo bywają tu młodzi i trochę starsi.”

Widać wyraźnie, że dla osób związanych z Karczmą u Ratowników decyzja o jej zamknięciu to potężny cios, który z pewnością nie będzie łatwy do wybaczenia i zapomnienia. Niezależnie od tego, co jest powodem tak kontrowersyjnej decyzji, bardzo ciężko będzie pogodzić się ze zniknięciem jednego z najbardziej tatrzańskich miejsc w Zakopanem.

Podobnie jak twórca petycji i osoby, które ją podpisały, my również mamy ogromną nadzieję na to, że uda się uratować miejsce, które sprawia, że wielu turystów chętniej wraca do Zakopanego. Zachęcamy wszystkich, by złożyli swój podpis pod petycją, którą można znaleźć tu: Petycja Karczma u Ratowników

Osobom, które jeszcze nie poznały tego niezwykłego miejsca, polecamy wizytę w Karczmie, która oficjalnie jeszcze przez 28 dni będzie dostępna dla gości pod adresem: Piłsudskiego 63a, Zakopane, budynek TOPR

fot. Bogdan Leśnik

Komentuj

Kategorie: AktualnościKarczmy i restauracje

Tagi: ,