fot. Marek Hołda

Marek Hołda – młody taternik z Siemianowic Śląskich – człowiek gór, który realizuje swoje pasje, wspina się w górach, ale nie zapomina przy tym że ważne są również inne sprawy i że warto zrezygnować ze zdobycia kolejnego szczytu by uratować komuś życie. 12 października 2013 roku Pan Marek spotkał na swojej drodze na Rysy psa, który potrzebował pomocy – nie przeszedł obojętnie obok. Z 2200 m n.p.m. zniósł psa, by ocalić jego życie i dać mu szansę na powrót do zdrowia i lepsze jutro…

Pan Marek 11 października planował odwiedzić Dolinę Pięciu Stawów, ale coś sprawiło, że zmienił zdanie i wybrał się na nocleg do Morskiego Oka, by stamtąd rano ruszyć na najwyższy szczyt polskich Tatr – Rysy. Dzięki tej decyzji odpowiedni człowiek znalazł się w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu (Pan Marek działa w Fundacji S.O.S dla zwierząt) i zrobił to, co każdy wrażliwy człowiek kochający przyrodę, szanujący życie i mający ludzkie odruchy, któremu empatia nie jest obca powinien zrobić.

Rysek, bo tak od tego dnia nazywa się psiak, został napojony i nakarmiony szynką w konserwach. Taternicy oddali czworonogowi swój obiad, podzielili się wodą i na własnych rękach znosili psiaka z 2200 m n.p.m. do parkingu w Palenicy Białczańskiej. Pokonali 13 km niosąc zwierzę, które najpewniej kolejnej nocy by nie przeżyło. Samochodem Rysek został zabrany do Siemianowic Śląskich, gdzie w fundacji zaopiekowano się nim, a następnego dnia zadbano o wizytę u weterynarza. Piesek z przeziębieniem, zapaleniem pęcherza i stłuczoną miednicą miał ogromne szczęście, że tego dnia Pan Marek wybrał szlak na Rysy.

Wielkie podziękowania dla Pana Marka i jego towarzyszy. Ich postawa zasługuje na pochwałę, podobnie jak postawa wszystkich tych, którym los zwierząt nie jest obojętny. Sytuacja Ryska była wyjątkowa, bo nie codziennie spotyka się psiaka wysoko w górach…

Chyba wszyscy pamiętamy o historii Zawrata – psiaka, który w lipcu 2011 roku został znaleziony pod Zawratem, skąd przy pomocy taternika młode dziewczyny zabrały pieska i bez wątpienia uratowały mu życie. Teraz Zawrat ma nowy dom i jest szczęśliwy. Mamy nadzieję, że i Rysek trafi na kolejnych dobrych ludzi, którzy pomogą mu na jego szlaku do szczęścia i dobrego domu.

Skąd Rysek wziął się na takiej wysokości? Regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego zabrania wprowadzania psów na teren parku. Ma to związek m.in. z tym, że park narodowy to dom dla wielu gatunków zwierząt, a obecność psów,  ich zapachów i szczekania naruszałaby spokój tatrzańskiej przyrody. Można się z zakazem zgadzać lub nie, ale bezwzględnie naszym zdaniem należy zakazu przestrzegać.

Możecie się z nami nie zgodzić, ale naszym zdaniem gdyby wprowadzanie psów na teren TPN było dozwolone to takich historii, jak historia Ryska czy Zawrata byłoby znacznie więcej. Niestety wielu ludzi mogłoby porzucać czworonogi wysoko na skałach, gdy psiaki nie dawałyby już rady iść dalej…

Ile osób 12 października 2013 roku widziało Ryska i nie udzieliło mu żadnej pomocy? To pytanie pewnie zostanie bez odpowiedzi…

Apelujemy do Was – jeżeli macie możliwość – pomagajcie porzuconym, bezdomnym zwierzakom w Waszej okolicy i nie tylko. Jeżeli kiedykolwiek na Waszej górskiej drodze (czy w każdym innym miejscu) stanie psiak czy inne zwierzę, które potrzebuje pomocy – nie odwracajcie wzroku… Wasza reakcja może ocalić żywe stworzenie….

Osoby zainteresowane adopcją Ryska i zapewnieniem mu prawdziwego, ciepłego i odpowiedzialnego domu mogą kontaktować się z Fundacją S.O.S dla zwierząt – http://fundacjasosdlazwierzat.org/

Zdjęcia: Marek Hołda

Autor tekstu: ZakopanePortal.pl

Komentuj

Kategorie: Aktualności

Tagi: , , ,