Willa Balbina Krzeptówki

Jest takie miejsce w Zakopanem, gdzie wracam każdego roku by wypocząć i cieszyć się pobytem w mieście Śpiącego Rycerza. Zawsze gdy przyjeżdżam na miejsce wiem, że przywita mnie uśmiechnięta góralka z krwi i kości, która prowadzi niewielką willę na Krzeptówkach, której nie zamieniłabym nawet na najbardziej luksusowe apartamenty. Willa Balbina to takie miejsce, w którym czuję się jak w domu albo jak u dobrej cioci, z którą można porozmawiać nie tylko na górskie tematy. Dziś chciałabym Wam odrobinę przybliżyć willę, w której od lat zatrzymuję się podczas urlopu.

Willa Balbina znajduje się w spokojnej części Zakopanego – na Krzeptówkach, rzut beretem od  Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, niedaleko karczm Siuchajsko i Dwór Ślebody. W pobliżu można znaleźć Pocztę Polską, Żabkę i inne sklepy, a także Chatę Sabały, którą obowiązkowo każdy powinien odwiedzić.

Nocując u Balbiny można bardzo szybko dostać się na Drogę pod Reglami, którą można spacerkiem dojść do dolin: Małej Łąki, za Bramką, ku Dziurze, Strążyskiej i Doliny Białego. Sam spacer Drogą pod Reglami również może być bardzo przyjemny – wiem to z doświadczenia, bo nie wyobrażam sobie pobytu u Balbiny bez spaceru tą drogą, gdzie można się wyciszyć, zrelaksować, uciec przed tłumami z Krupówek czy najpopularniejszych szlaków. Gdy chcę wybrać się gdzieś dalej, np. do Doliny Chochołowskiej czy ruszyć na któryś ze szlaków zaczynających się w Kuźnicach, to z Krzeptówek bez problemu busikiem można dostać się w 10 minut do centrum.

Pokoje w Willi Balbina są przytulne, ot takie domowe, bez zbędnych luksusów, bez plazmy na ścianie, bez dostępu do jacuzzi czy sauny. Tu nie znajdziecie podgrzewanych podłóg i innych „cudów na kiju”, które mają zatrzymać turystę w pokoju i przyciągać tych, którzy urlop w Tatrach ograniczają do korzystania z wygód apartamentowców. Goście w pokojach u Balbiny znajdą to, co jest potrzebne turyście, który przyjeżdża by pochodzić po górach, czyli łóżka, krzesła i stoliki przy których można zjeść śniadanie przed wyprawą, lodówki i kąciki/aneksy kuchenne, gdzie można przygotować coś na ząb i oczywiście w każdym pokoju łazienki, w których można się swobodnie Willa Balbinaodświeżyć. Dla tych, którzy każdego ranka chcą witać się z Giewontem, przydatne będą balkony z widokiem na Śpiącego Rycerza (wspominałam już kiedyś, że uwielbiam pić kawę na balkonie w pokoju wiejskim i rano mówić Giewontowi „dzień dobry”).

Jeśli chodzi o ceny noclegów w Willi Balbina to miejsce w pokoju kosztuje mnie 40 zł w sezonie, a za nocleg w apartamencie (w którym jeszcze nie nocowałam) należy zapłacić 60 zł od osoby. Oczywiście ceny w okresie sylwestrowym są wyższe, ale jak na Zakopane są naprawdę bardzo przystępne.

Co ciekawe, dla gości Willi Balbina dostępny jest ogród z grillem, z którego szczerze mówiąc jeszcze nie korzystałam, bo zwyczajnie nie mam kiedy. Balbina to świetne miejsce wypadowe w Tatry Zachodnie, dlatego ciężko usiedzieć na miejscu, choć przyznam, że zdarzało mi się spędzić cały dzień pod kołdrą z widokiem na Giewont za oknem.

Dla osób, które chcą chodzić po górach a nie wylegiwać się w pozbawionych góralskiego klimatu apartamentach, Willa Balbina jest miejscem naprawdę bardzo dobrym. Z panią Joasią można porozmawiać o górach, zapytać o to dokąd warto pójść, jak przygotować się do wyprawy czy porozmawiać o góralach i innych tematach związanych z Tatrami i Zakopanem. Pani Joasia góry zna naprawdę dobrze i w przeciwieństwie do wielu mieszkańców Zakopanego – naprawdę po górach chodzi (pod warunkiem, że ma na to czas, a w sezonie różnie z tym bywa).

Do Willi Balbina przyjeżdżam z mamą już od kilku lat. Nie wyobrażamy sobie innego miejsca na nocleg w Zakopanem i wiemy, że tu zawsze znajdzie się dla nas miejsce. Miło jest usłyszeć w telefonie od pani Joasi, że „góry się za Wami stęskniły, czas już przyjechać” – jeśli czas i fundusze pozwalają JEDZIEMY!

W Zakopanem wiele jest takich miejsc, do których przyjeżdżasz, dostajesz klucze do pokoju, wpisujesz się w książkę meldunkową, wpłacasz pieniądze i… dla gospodarza przestajesz istnieć do czasu wyjazdu. W niektórych miejscach nawet gdy wyjeżdżasz, gospodarz się tym zbytnio nie interesuje – ważne by zostawić klucz w zamku. U Balbiny gość jest witany i żegnany przez właścicielkę, a i w trakcie pobytu można liczyć na serdeczny uśmiech i zamienienie choć kilku słów. Naprawdę można poczuć się tu jak w domu!

Wszystkim osobom, które poszukują serdeczności i gościnności górali, klimatycznych noclegów w pobliżu szlaków i w spokojnej okolicy, polecam Willę Balbina, do której wybieram się dopiero w przyszłym roku, ale już wiem że będzie to pobyt udany i naprawdę przyjemny.

Willa Balbina, Krzeptówki 21, 34-500 Zakopane, tel. 692 141 712

http://balbinazakopane.pl/

Willa Balbina na facebooku

Autor tekstu: Agnieszka z ZakopanePortal.pl

Willa Balbina

Komentuj

Kategorie: Noclegi w ZakopanemOkiem Internauty

Tagi: , ,